Sympozjum lekarzy medycyny zintegrowanej

Medycyna zintegrowana

W ubiegły weekend miałam okazję uczestniczyć w inauguracji Towarzystwa Lekarzy Medycyny Zintegrowanej, które odbywało się w Skaryszewie pod Radomiem. Niewątpliwą przyjemnością było spotkać tak wielu lekarzy myślących innowacyjnie  i szeroko. Sympozjum lekarzy medycyny zintegrowanej, to było owocne spędzenie weekendu.

Co ważne to nie były „wyrzutki ” medycznego światka ale lekarze i profesorowie. Fachowcy mający odwagę łączyć w swojej pracy metody konwencjonalne i niekonwencjonalne – zawsze dla dobra pacjenta.

Choroba to nie tylko objawy ale przede wszystkim  przyczyna , a przyczyn choroby trzeba szukać wieloaspektowo. Prowadzący poruszali tematy psychiki w chorobie oraz energii w leczeniu. Lekarze, którzy byli na sympozjum, mieli tak różne podejście, od tego do czego jestem przyzwyczajona w kontakcie ze światem medycznym, że słuchałam z wypiekami na twarzy.

Najbardziej symboliczna informacja, którą usłyszałam mówiła o tym, że od momentu rozpoczęcia badań nad nową procedurą medyczną do momentu dotarcia tej wiedzy do lekarza rodzinnego, mija średnio 17 lat.

Wielu lekarzy szkoli się samodzielnie i czyta badania więc posiadają wiedzę, dużo większą niż może zastosować. Jeśli coś nie jest wpisane w procedurę medyczną, lekarz stosując to, naraża się na ostracyzm środowiskowy, do utraty praw wykonywania zawodu włącznie.  Dlatego lekarka,  którą poznałam na jednym ze szkoleń, za stosowanie witaminy C i jej genialne efekty została usunięta ze stanowiska vice ordynatora. Oczywiście otrzymała kilka ostrzeżeń, że nie wolno jej tego robić, nie posłuchała – bo wierzy że lekarz powinien „przede wszystkim nie szkodzić” , teraz szuka pracy …

Witaminę C stosuje się jako w procedurę medyczną w Niemczech. W Polsce jeśli lekarz stosuje to w szpitalu może stracić pracę. Jaki to ma sens ?

II Sympozjum Towarzystwa Lekarzy Medycyny Zintegrowanej spowodowało że znowu uwierzyłam w ludzi.

Home

Sympozjum lekarzy medycyny zintegrowanej
medycyna zintegrowana

#terapienaturalne #medycynazintegrowana

 

 

 

Leczenie holistyczne

.”Leczenie holistyczne obejmuje również terapie stosowane od wieków w tradycyjnej medycynie chińskiej. Wiele metod, jak chociażby akupunktura, zyskało uznanie także w naszym kręgu kulturowym, a ich skuteczność potwierdzają liczne badania.”

Stworzyłam Centrum Terapii Holistycznych aby łączyć medycynę naturalną z medycyną akademicką. Tematy profilaktyki i zachowania zdrowia oraz dawania ludziom drogowskazów w chorobie ( pokazywania możliwości ) to moja ogromna pasja. Terapie energetyczne to trzecia cześć tej misternej układanki. Zainteresowanie lekarzy tradycyjną medycyną chińską rośnie w miarę potwierdzania jej niezwykłych możliwości. Chociaż i tak zdecydowanie za wolno. Wynika to głownie z  faktu, że niektóre terapie  stosujemy z powodzeniem od tysięcy lat, więc trudno je  podważyć. A skoro łagodzą objawy lub zapobiegają rozwojowi chorób, z którymi medycyna konwencjonalna czasami przegrywa, dlaczego nie mielibyśmy z nich korzystać?

Leczenie holistyczne to branie pod uwagę Umysłu, Ciała i duszy – jedno nie działa bez drugiego – niby prosty przekaz a tak trudny do stosowania w praktyce.    Bliska znajoma poszła do lekarza z bolącym kolanem. Jest osobą świadomą i wie że jeśli szwankuje kolano to pewnie biodro i kręgosłup to odczują. Na odwrót od bolącego kręgosłupa też może zacząć boleć kolano, biodro itd.  Usłyszała od  lekarza na wizycie : boli kolano , to zajmijmy się kolanem.

Proste , szybkie , nieskuteczne.

Na szczęście powstaje taki nurt jak Towarzystwo Lekarzy Medycyny Zintegrowanej. Oznacza to że nie tylko ja miałam taki pomysł, ale zakwitł on w wielu głowach, a ktoś mądry postanowił to uprawomocnić. Na sympozjum zapowiedziano wiele kilka ciekawych tematów i kilka niewątpliwych autorytetów , mądrych , odważnych ludzi, którzy są otwarci na zmianę albo raczej na powrót do korzeni.

Naturalne metody leczenia – hipertermia

Naturalne metody leczenia  – hipertermia

„Nowotwory można skutecznie zwalczać doprowadzając system immunologiczny do pełnej sprawności oraz zwiększając jego aktywność. Problem ten jest szczególnie ważny ponieważ skutkiem ubocznym większości klasycznych terapii onkologicznych jest wyraźne osłabienie całego organizmu a w szczególności, właśnie systemu immunologicznego. Zatem wszelkie czynności związane z poprawą i aktywacją systemu immunologicznego są zalecane równolegle z innymi terapiami”

Zaczęłam tym cytatem, szczególnie dlatego że jest on spójny z wieloma moimi i nie tylko moimi przemyśleniami. Hipertermia , czyli sztuczne wywoływanie podwyższonej temperatury odpowiada na te potrzeby.

Układ immunologiczny jeśli dobrze działa, to w chorobie broni się podnosząc temperaturę. Ten proces można wykorzystać jako wsparcie w leczeniu nowotworów oraz w procesie rekonwalescencji po chemioterapii.

„Wraz ze wzrostem temperatury ciała człowieka obserwuje się wzrost aktywności systemu immunologicznego. To właśnie mechanizmy systemu immunologicznego wywołują gorączkę by skuteczniej zwalczyć chorobę. W podwyższonej temperaturze układ immunologiczny działa znacznie skuteczniej, ale kosztem ogromnego wysiłku organizmu.

Gorączka jest przecież wynikiem działania naturalnych mechanizmów zwalczania infekcji. W przebiegu wielu groźnych chorób nie obserwuje się gorączki – wzrostu temperatury ciała. Wtedy układ immunologiczny, mimo, iż byłby potencjalnie w stanie zwalczyć tę chorobę, jest uśpiony ze względów oszczędnościowych a w wyniku braku naturalnej reakcji gorączkowej nie jest w stanie sam pobudzić limfocytów do większej aktywności.

W tej sytuacji, można podgrzać organizm, wprowadzając go w kontrolowany stan hipertermii tworząc „sztuczną gorączkę”. Do celów terapeutycznych stosuje się podgrzewanie do temperatur mieszczących się w granicach: od 38,5ºC do 41,5ºC. Metoda leczenia poprzez podgrzewanie organizmu znana była od dawna. Najprawdopodobniej starochińska medycyna stosowała ją tysiące lat temu.”

Naturalne metody leczenia – hipertemia.

Hipertermia znajduje zastosowanie w wielu różnych schorzeniach, aczkolwiek najpopularniejsze jej wykorzystanie to wspieranie leczenia nowotworów. Jej niewątpliwą zaletą jest nie inwazyjność, nie toksyczność i bezbolesność.

Zachęcamy do lektury

Hipertermia w leczeniu onkologicznym – zastosowanie i wskazania

 

 

Terapie naturalne w leczeniu nowotworów – B17

Terapie naturalne w leczeniu nowotworów – B17

Dzisiaj ciąg dalszy informacji, w tematach naturalnych metod leczenia chorób nowotworowych . Letril, powszechnie znany jako witamina B17 lub amigdalina, jest naturalnym czynnikiem chemioterapeutycznym występującym w ponad 1200 gatunkach roślin, a w szczególności w pestkach popularnych owoców, takich jak morele, brzoskwinie, śliwki i jabłka. Jest to dwuglukozyd z rodnikiem cyjanowym ,który jest wysoce bioprzenikliwy. Znaczy to, że łatwo przenika przez błonę komórki i łatwo osiąga wewnątrz niej wysokie stężenie.

Przejrzałam internet, oczywiście nie ma w tym temacie jednoznacznych odpowiedzi – gdyby były, byłoby to wprowadzone do medycyny  akademickiej – więc jest tak samo dużo zwolenników amigdaliny jak i przeciwników. Generalnie suplementacja witaminowa jest raczej pomijana w terapii konwencjonalnej. Dla mnie bez angażowania się w którąkolwiek ze stron , najważniejsze jest żeby terapia nie była szkodliwa. A w tym przypadku ewentualne efekty uboczne są niewielkie i prawie nie występują.

Setki badań klinicznych prowadzonych przez wielu kompetentnych lekarzy na całym świecie, włączając w to prace prowadzone przez dr. Ernesto Contrerasa Rodrigueza z Oasis of Hope Hospital w Meksyku dają nam całkowitą pewność, że stosowanie amigdaliny ( B 17) jest bezpieczne.

Terapie konwencjonalne to chirurgia, chemioterapia, radioterapia, dzisiaj gdzieniegdzie jeszcze immunoterapia. Lekarze onkolodzy w większości, jak już pisałam, pomijają całą stronę dotycząca suplementacji witaminowej. Chociaż logiczne jest że organizm najlepiej wzmacniać, bo broni się wówczas samodzielnie.

Witaminy to według, niektórych lekarzy placebo . Jak wyraził się jeden z onkologów w leczeniu znajomej pacjentki można brać , ale nie ma takiej potrzeby. Jej zdziwienie budził jednak fakt że na każdym stoliku chorego pacjenta, stała dwu litrowa butelka coca- coli, na wzmocnienie po chemioterapii i to lekarzom nie przeszkadzało. Natomiast suplementacja witaminami, podobno przy chemioterapii nie jest wskazana.

Chemioterapia niszczy nie tylko komórki nowotworowe ( chociaż i te nie zawsze ) ale z pewnością niszczy wszystkie inne komórki i osłabia cały układ immunologiczny.  Odporność poprawiają odżywki i witaminy a zapotrzebowanie na na przykład witaminę C w chorobie nowotworowej jest wielokrotnie większe w porównaniu z człowiekiem zdrowym. Witamina C to jednak nie jedyny suplement potrzebny przy wzmacnianiu odporności. Potrzebujemy pełnej suplementacji A,D,E witamin z grupy B oraz wielu odżywek.

Załączam link do strony, na której jest wiele informacji o terapii metabolicznej.

https://www.hipokratesa.pl/zastosowanie-amigdaliny-b17.html

oraz link do filmu dr Czerniaka w tym samym temacie

Życzę owocnej lektury

 

 

Naturalne metody leczenia – kurkumina

Naturalne metody leczenia – kurkumina

Dzisiaj zadałam pytanie moim pacjentom, z problemami  nowotworowymi z czym mieli największy problem po usłyszeniu diagnozy. Pierwsza  i najważniejsza odpowiedź to brak wiedzy o możliwościach terapii. Druga równie ważna to brak jednego, konkretnego lekarza prowadzącego leczenie i  dużo sprzecznych informacji. Wszędzie w materiałach, które można znaleźć i przeczytać na niezależnych stronach internetowych, jest informacja że tylko zintegrowane leczenie, biorące pod uwagę cały organizm jest najsensowniejsze. Leczenie objawowe i reagowanie na bieżąco ( operacja – chemioterapia) jest przeważnie konieczne, ale ważne jest też, aby w organizmie przywrócić równowagę. Zadbać o  układ immunologiczny, detoksykację i równowagę psychiczną.

Człowiek w chorobie często jest bezradny a zalew informacji w internecie powoduje, że nie ma pojęcia co robić. Chcę w ramach tego bloga napisać:  są w tym kraju  lekarze, którzy łączą metody konwencjonalne ze wspieraniem organizmu metodami naturalnymi.

Jest ich niewielu ale są!

Wiedzą że w tej chorobie psychika odgrywa ogromną rolę. Wiedzą również, że organizm ma ogromne możliwości samoregeneracji, jeśli damy mu wsparcie.

Oczywiście zachowujemy zasadę: ” przede wszystkim nie szkodzić ”

Jedną z bardziej „popularnych” terapii naturalnej jest wsparcie chorego kurkuminą.

Dzisiaj więc od tego zaczniemy. Co to jest ? Jak działa? A jeśli ktoś będzie zainteresowany informacją, gdzie można taką terapię przeprowadzić służę pomocą.

Naturalne metody leczenia – kurkumina

Zapraszam do lektury.

KURKUMINA – jeden z najsilniejszych naturalnych środków przeciwnowotworowych. Jest wykorzystywana w leczeniu pacjentów stawiających na naturalne metody leczenia raka.

Jej aktywnym składnikiem jest curcuminoid, który hamuje selektywnie substancję Cyclin D która jest odpowiedzialna za wzrost komórek nowotworowych. Według wielu badań i dowodów naukowych posiada ona niesamowite właściwości terapeutyczne zarówno w przypadku chorób przewlekłych jak i chorób nowotworowych. Opublikowane w 2011 r badania w magazynie „Procedings of the National Academy of Sciences” potwierdziły, że 25% przypadków wszystkich nowotworów wywołanych jest przez stan zapalny. Kurkumina przede wszystkim wygasza stany zapalne toczące się w organizmie, które prowadzą do rozwoju chorób nowotworowych. Badania z 2011r opublikowane przez naukowców z Uniwersytetu w Teksasie pokazały, że kurkumina w swoim selektywnym mechanizmie działania, wyszukuje jedynie komórki nowotworowe i poprzez blokowanie ich syntezy DNA powoduje ich samozniszczenie.

Ten mechanizm działania sprawia, że kurkumina w przeciwieństwie do chemioterapeutyków omija komórki zdrowe i w związku z tym, w terapii nie daje praktycznie żadnych efektów ubocznych. Według Julie Ryan, specjalistki zajmującej się nowotworami na Uniwersytecie w Rochester Medical Center w Nowym Jorku dowody na temat aktywności biologicznej kurkuminy są prawdziwe i niesamowite. Zmodyfikowana forma kurkuminy podawanej dożylnie, wchodzi w interakcje z białkami ostrej fazy i dlatego działa terapeutycznie w wielu schorzeniach. Wykorzystywana jest w integracyjnym leczeniu raka, czyli leczeniu polegającym na połączeniu metod konwencjonalnych (chemioterapia, radioterapia) i terapii wspomagających, takich jak naturalne metody leczenia raka.

Jest polecana w schorzeniach przewlekłych i nowotworach, ponieważ

  •  Działa antynowotworowo
  •  Hamuje powstawanie przerzutów nowotworowych
  •  Wstrzymuje angiogenezę w nowotworach
  •  Hamuje agregację płytek a tym samym zakrzepicę towarzyszącą nowotworom
  •  Uwrażliwia na chemio i radioterapię poprzez swoje działanie synergistyczne
  •  Jest silnym immunostymulatorem
  •  Działanie neuroprotekcyjnie
  •  Działa przeciwzapalnie
  •  Obniża poziom cholesterolu
  •  Zwiększa wydzielanie żółci
  •  Przyspiesza gojenie się ran
  •  Chroni przed uszkodzeniem wątroby
  •   Hamuje stwardnienie rozsiane
  •  Chroni przed toksycznością płucną leków nowotworowych i zwłóknieniami płuc
  •  Hamuje replikację HIV
  •  Zapobiega zawałowi serca- działanie kardioprotekcyjne

Miłość, medycyna i cuda

Całe moje dorosłe i bardzo dorosłe życie zajmowałam się ubezpieczeniami i zarządzaniem , skąd więc zainteresowania medyczne i paramedyczne?

Jestem przekonana że w życiu nie ma przypadków i ja do szkoły medycznej nie trafiłam przypadkowo. Nigdy, nawet chodząc tam 5 lat nie chciałam być pielęgniarką – nie interesowały mnie przedmioty dotyczące pielęgniarstwa za to świetnie czułam się w anatomii , fizjologii i przedmiotach ściśle medycznych. Nauka przyczyn , objawów, leczenia sama wchodziła mi do głowy. Pomyślałam nawet że mogłabym zostać lekarzem…

Jednak po szkole pielęgniarskiej dostanie się na medycynę graniczyło z cudem, gdyż poziom chemii, biologii i fizyki był niewystarczający. Nie zostałam więc lekarzem ale zainteresowania pozostały.

„Miłość, medycyna i cuda” „Jak walczyć z rakiem”  to książki , które od lat  stoją w mojej poręcznej biblioteczce. Nie mam raka ( przynajmniej o tym nie wiem) ani nie jestem przewlekle chora. Więc pytanie po co, jest zasadne. 🙂

Książki te są jedyne w swoim rodzaju, bo pokazują jak wielką rolę w uzdrawianiu, odgrywa potęga miłości. Są jedyne w swoim rodzaju również dlatego że uczą jak powinni zachowywać się lekarze w styczności z nieuleczalnym pacjentem. Nie z nieuleczalnym, (nigdy nie wiemy czy ktoś jest do uleczenia czy nie) z bardzo chorym  i zgodnie z wiedzą medycyny konwencjonalnej , rokującym źle.  Jak ważne jest pozytywne przekazanie trudnych wiadomości.  Wszyscy powinniśmy wiedzieć jak z takimi osobami rozmawiać.

Zaryzykuję tezę, że każdy z Nas ma wokół siebie kogoś chorego. W bliższej lub dalszej rodzinie lub wśród znajomych. Dane statystyczne mówią że do 2025 co piąty człowiek może zachorować na raka ! To dramatyczne informacje, tylko czy możemy na to coś poradzić?

Powinniśmy !

Przede wszystkim profilaktyka – mówi się że nowotwór w fazie początkowej jest całkowicie uleczalny. badajmy się więc co najmniej raz w roku.

Dieta – styl życia, nie mówię mniej stresu bo nie znam takiego mądrego który by to potrafił bez wspomagaczy 🙂 ale świetnie się tutaj sprawdza nauka relaksacji i marihuana lecznicza.

Suplementacja ? Tak , ale mądra. My , Polacy kochamy się suplementować,  tylko bardzo rzadko są to dobre jakościowo suplementy. Wchłanialność standardowych witamin to około 30%.

Suplementacja dożylna  wchłania się w 100% .

Na koniec  albo na początek ( wraca do mnie moje 25 lat pracy). Każdy z Nas powinien mieć polisę z wysokimi Poważnymi Zachorowaniami.  Jeśli już dopadnie nas nieprzewidywalne, to lepiej móc pozwolić sobie na prywatne leczenie niż liczyć na  lekarzy i NFZ.  Bo Cuda  się zdarzają ale zawsze lepiej im trochę pomóc.

„Miłość, medycyna i cuda” to pozycja , którą polecam każdemu.

 

 

Metoda Zdenko Domancica – uzdrawianie na odległość

Jednym z kursów, które zrobiłam była Bioenergoterapia Metodą Zdenko Domancica.  Sam Zdenko jest healerem – naukowcem, żeby Metoda została uznana musiał udokumentować dokładnie przypadki  uzdrowień i nazbierał ich około 1,5 miliona.

To świadczy o tym że Metoda działa, zresztą będąc na kursie w Słowenii osobiście widziałam tak zwane „cuda”. Czy każdy przypadek jest do wyleczenia? Pewnie nie ale wielu będących tam ludzi, wychodziło po czterech dniach w stanie dużo lepszym niż przyjechali. Wszystko odbywa się w pięknych okolicznościach przyrody, w mieście Bled , które położone jest nad jeziorem w  wysokich górach.

Uzdrawianie i szkolenie odbywa się w dużej sali konferencyjnej w jednym z hoteli nad jeziorem. Jednym pacjentem przeważnie zajmuje się co najmniej dwóch healerów( uzdrowicieli) i jest to taki pokaz na żywo dla uczniów, którzy przez 4 dni ćwiczą, ćwiczą, ćwiczą …

Co zapamiętałam najlepiej ?

Jestem typowym kinestetykiem ( czuję przez ciało ) najlepiej więc zapamiętałam „ciary”, które miałam będąc w sali uzdrawiania. Ilość zgromadzonej tam energii była tak ogromna że można było jej dotknąć.  Włosy stawały dęba na rękach kilka razy dziennie 🙂

I druga rzecz ważna , Zdenko uczył Nas pracy z energią na odległość. To że dla energii nie ma czasu ani przestrzeni wiedziałam ale tam to poczułam i nauczyłam się to robić.  To było coś , co mimo mojej otwartości na „nowe” nawet mnie zaskoczyło.

Dzisiaj czasem pracuję na odległość, szczególnie jeśli trzeba odblokować komuś energie lub zlikwidować podczepienia ( wtedy nawet lepiej na odległość) jednak na co dzień wolę mieć pacjenta w gabinecie, w zasięgu ręki, porozmawiać, nawiązać kontakt zapytać o samopoczucie przed i po.

Taka ze mnie tradycjonalistka

Uroki , czary , czarownice …

XXI wiek. Era internetu, czas postępującej cybertechniki i galopującej cyfryzacji. Czas w którym o wiele bardziej niż kiedykolwiek, patrzymy na świat ‘mędrca szkiełkiem i okiem’ wierząc, że poznanie empiryczne jest jedynym słusznym. Wszelkie teorie mówiące o świecie duchowym, magicznym traktujemy, w najlepszym wypadku, jako wtórne szukając przyczyny dającej się wytłumaczyć naukowo. Nawet gdy skutki z całych sił krzyczą do nas, że są nie z tego świata.
Albo z tego, jeśli założymy, że nauka nie ma monopolu na prawdę. Że są na tym świecie siły, które, urągając naszej niewierze, działają poza procesorami komputerów i przemieszczają się inaczej niż światłowodem.
Wszyscy, włączając najwybitniejsze głowy wieku XXI wiedzą, że energia istnieje. Kinetyczna, cieplna, jądrowa, długo by wymieniać. Jednak zdecydowana większość na zwrot ‘energia magiczna’ lub słowo ‘duchowa’ uśmiecha się tylko znacząco. Jednak to, że naukowiec nie wierzy nie znaczy, że to nie jest prawdą. Znaczyć to może tyle, że nie wie.

Świat energetyczny istnieje, ciała energetyczne to fakt. Czakry, aury, duchy i dusze to nie jest kwestia wiary dla tych, którzy wiedzą.
I gdyby w tym kontekście pomyśleć szerzej, zastanowić się nad sobą..
Czy wszystko w Twoim życiu układa się dobrze? Czy może masz wrażenie jakby coś Tobie przeszkadzało? Czy z Twoim zdrowiem w porządku, czy może coś szwankuje? A może kiedyś wydawało Ci się, że ktoś rzucił na Ciebie urok?
Wiem, XXI wiek, era technologii itd., ale czy mamy pewność że dusze naszych bliskich odeszły? A co jeśli nie? Jeśli tu zostały to skąd czerpią energię, albo bardziej, od kogo?
A może zauważasz że twój bliski zaczął zachowywać się zupełnie inaczej niż zwykle i nie wiesz dlaczego ? Lęki, fobie …znak naszych czasów, czy mogą być inne przyczyny ?

Potrafię to sprawdzić. To jest coś, co przyszło do mnie w pewnym momencie życia i czym się również zajmuje. To pasjonujące, chociaż nie ukrywam, że bardzo trudne, doświadczenie za którym podążam.

Narciarstwo w kwietniu ? to ma sens

 

Szczerze? Wolę jak jest ciepło niż zimno. Wolę słońce niż zachmurzone niebo. Tutaj najlepiej sprawdza się karaibska plaża z pięknym białym piaseczkiem, palmami kokosowymi  i szumem morza w kolorze lazurowym 🙂 Nie zawsze jednak Karaiby są akurat dostępne ( szczególnie finansowo)

Na szczęście kocham też góry i lubię dobre włoskie jedzenie, lubię  ruch na świeżym powietrzu , pod warunkiem że pogoda spełnia pokładane w niej nadzieje. Więc narty w kwietniu mają sens.

Jedyne czego nie przemyślałam do końca to filtry do opalania, na 3000 słońce łapie szybciej i mocniej i niestety 15 nie wystarcza. Mimo że  dusza się raduje a oczy sycą, pięknem alpejskich stoków moja twarz cierpi.

Livigno, moje ulubione miejsce na ziemi, jeszcze nigdy nie zawiodło, pod każdym względem wszystko jest na swoim miejscu. Są genialne stoki -120 km tras- fantastyczne warunki śniegowe  i piękna alpejska pogoda , do tego miasteczko jedyne w swoim rodzaju.

Kto raz tu był zawsze będzie chciał wrócić.

Tak zwani światli ludzie….

Wczoraj dałam wpis na jedną z grup, która w nazwie miała „Świadomość” pisane z DUŻEJ litery 🙂

Wpis dotyczył pracy z energią i wahadłem, blokad energetycznych oraz uwalniania od tychże.  W mojej naiwności oczekiwałam zrozumienia. Bo gdzie jak gdzie, ale wśród światłych ludzi,  zrozumienie powinno być oczywistością. Spodziewałam się pytań…

ale zadanych z ciekawości, z miłością.

Otrzymałam kilka pytań kwestionujących sens pracy z Reiki, informację że jest to programowanie i sekta, a następnie wywiązała się dyskusja na temat  naciągania przez różne osoby, różnych innych naiwnych osób.

Takiej fali hejtu od Tych „świadomych” ludzi się nie spodziewałam, duchowość  w takim wydaniu mi nie odpowiada, o czym nie omieszkałam ich poinformować. Pożegnałam się ładnie, życząc miłego dnia i tyle mnie tam widzieli.

Po co o tym piszę?

Dzisiaj po zastanowieniu się poniekąd ich rozgrzeszam… z miłością 🙂

Środowisko ludzi zajmujących się różnego rodzaju terapiami  jest bardzo różne. Każdemu wydaje się że to On posiadł największą wiedzę lub, że ma najlepszy wgląd w istotę problemu. Wielu ma przerost Ego, chociaż to właśnie Ego powinni się wyzbyć. No i co oczywiste dobrzy, są tylko Ci „swoi”, Ci „inni” to nie wiadomo. Tutaj muszę się zgodzić, że w tym światku ważne są rekomendacje i wiedza na temat terapeuty, gdyż wielu jest hochsztaplerów.

Życzę im wszystkim głębokiego wglądu, na początek w Siebie.

Ja robię swoje i wiem że mimo 20 lat nauki i pracy nad sobą, w tym temacie wiele jeszcze nie wiem. Postaram się nauczyć i dowiedzieć, żeby moi pacjenci mieli się dobrze . Ten rok w Centrum dr Holy jest bardzo przyspieszonym kursem 🙂  Najlepszym bo, połączonym z praktykowaniem i zbieraniem informacji zwrotnej, Czego wszystkim zainteresowanym serdecznie życzę.