Narciarstwo w kwietniu ? to ma sens

 

Szczerze? Wolę jak jest ciepło niż zimno. Wolę słońce niż zachmurzone niebo. Tutaj najlepiej sprawdza się karaibska plaża z pięknym białym piaseczkiem, palmami kokosowymi  i szumem morza w kolorze lazurowym 🙂 Nie zawsze jednak Karaiby są akurat dostępne ( szczególnie finansowo)

Na szczęście kocham też góry i lubię dobre włoskie jedzenie, lubię  ruch na świeżym powietrzu , pod warunkiem że pogoda spełnia pokładane w niej nadzieje. Więc narty w kwietniu mają sens.

Jedyne czego nie przemyślałam do końca to filtry do opalania, na 3000 słońce łapie szybciej i mocniej i niestety 15 nie wystarcza. Mimo że  dusza się raduje a oczy sycą, pięknem alpejskich stoków moja twarz cierpi.

Livigno, moje ulubione miejsce na ziemi, jeszcze nigdy nie zawiodło, pod każdym względem wszystko jest na swoim miejscu. Są genialne stoki -120 km tras- fantastyczne warunki śniegowe  i piękna alpejska pogoda , do tego miasteczko jedyne w swoim rodzaju.

Kto raz tu był zawsze będzie chciał wrócić.

Tak zwani światli ludzie….

Wczoraj dałam wpis na jedną z grup, która w nazwie miała „Świadomość” pisane z DUŻEJ litery 🙂

Wpis dotyczył pracy z energią i wahadłem, blokad energetycznych oraz uwalniania od tychże.  W mojej naiwności oczekiwałam zrozumienia. Bo gdzie jak gdzie, ale wśród światłych ludzi,  zrozumienie powinno być oczywistością. Spodziewałam się pytań…

ale zadanych z ciekawości, z miłością.

Otrzymałam kilka pytań kwestionujących sens pracy z Reiki, informację że jest to programowanie i sekta, a następnie wywiązała się dyskusja na temat  naciągania przez różne osoby, różnych innych naiwnych osób.

Takiej fali hejtu od Tych „świadomych” ludzi się nie spodziewałam, duchowość  w takim wydaniu mi nie odpowiada, o czym nie omieszkałam ich poinformować. Pożegnałam się ładnie, życząc miłego dnia i tyle mnie tam widzieli.

Po co o tym piszę?

Dzisiaj po zastanowieniu się poniekąd ich rozgrzeszam… z miłością 🙂

Środowisko ludzi zajmujących się różnego rodzaju terapiami  jest bardzo różne. Każdemu wydaje się że to On posiadł największą wiedzę lub, że ma najlepszy wgląd w istotę problemu. Wielu ma przerost Ego, chociaż to właśnie Ego powinni się wyzbyć. No i co oczywiste dobrzy, są tylko Ci „swoi”, Ci „inni” to nie wiadomo. Tutaj muszę się zgodzić, że w tym światku ważne są rekomendacje i wiedza na temat terapeuty, gdyż wielu jest hochsztaplerów.

Życzę im wszystkim głębokiego wglądu, na początek w Siebie.

Ja robię swoje i wiem że mimo 20 lat nauki i pracy nad sobą, w tym temacie wiele jeszcze nie wiem. Postaram się nauczyć i dowiedzieć, żeby moi pacjenci mieli się dobrze . Ten rok w Centrum dr Holy jest bardzo przyspieszonym kursem 🙂  Najlepszym bo, połączonym z praktykowaniem i zbieraniem informacji zwrotnej, Czego wszystkim zainteresowanym serdecznie życzę.

Praca z Wahadłem

Moje Wahadła są pisane z dużej litery, bo są traktowane przeze mnie bardzo osobiście 🙂

Mam Izis , Karnak, Ozyrys i Ufo, o Atlantydzkim już pisałam 🙂

Swoim kształtem wahadło IZIS symbolizuje krzyż życia i nawiązuje do formy nadanej mu przez starożytnych Egipcjan. Dzięki nadanemu kształtowi, optymalnej wielkości, jak również wzmocnieniu go baterią, utworzoną z czterech, równoległych względem siebie płytek – wahadło Izis cechuje bardzo wysoka czułość. Przeprowadzone badania z wykorzystaniem fotografii kirlianowskiej wykazały niezwykle symetryczną i pełną aurę wahadła.

Falą nośną wahadełka Izis jest kolor biały. Zaliczamy go do wahadeł bezpiecznych.

Najczęściej stosuję go do:

  • diagnozowania
  • sprawdzania żywości, leków czy ziół
  • pracy na planach
  • leczenia różnych schorzeń metodą chromoterapii.

Jest też zarazem odbiornikiem jak i nadajnikiem każdego rodzaju promieniowania jakie jest potrzebne danemu organizmowi.

Jest to moje drugie w kolejności wahadło, którego używam

Wahadło Karnak

Idealne wahadło do celów diagnostycznych i badawczych, prac mentalnych, poszukiwawczych. Może służyć jako niezmiernie czuły nadajnik i odbiornik wszelkiego rodzaju promieniowań.

Wahadło Ozyrys – Mocne i do zadań specjalnych

Nazwa wahadła   pochodzi  od  imienia  egipskiego  władcy świata   pozagrobowego, męża  bo­gini  Izydy. Ozyrys wykonany jest z drewna na podstawie kształtu wahadła  znalezionego w Dolinie  Królów w Egipcie.

Wahadło  w sposób  ciągły emituje promieniowanie o dużym natężeniu odpowiadające kolorowi szaremu (zieleń  ujemna).

Składa   się  z kilku półkul – czterech, pięciu lub więcej, które można rozłączać  pozostawiając  zawsze część wahadła  z ostrym  czubkiem i jedną  pół­kulą, gdzie   znajduje się akumulator. Tak  skonstruowane wahadło  może  mieć  różną moc oddziaływania w   zależności  od   potrzeb.

Ozyrys  ma właściwości lecznicze szczególnie w przypadkach chorób nowotworowych oraz chorób wywołanych  przez wirusy i bakterie. Ogromne usługi  oddaje   w  teleradiestezji prze­kazując  na odległość  jony ziół, leków, mikroelementów itd.

Podczas  pracy wahadłem Ozyrys należy zachować ostrożność ze względu na stałą emisje pro­mieniowania zieleni ujemnej.
Wahadło powinno być  uziemio­ne.
Po zakończeniu działania należy wahadło rozłożyć – wtedy staje się ono neutralne.
Ozyrys 
jest  wahadłem  mentalnym, dlatego też podczas używania go bardzo ważna jest koncentracja myśli oraz pozytywne nastawienie operującego nim zwłaszcza podczas wspomagania chorych.

Wahadło Ufo

Wahadło UFO polecane dla wszystkich, również dla początkujących. Jeżeli żadne wahadło w Twoim ręku nie działa to, zadziała na pewno.
Kształt i proporcje wahadła sprawiają, że jest w jego wnętrzu przetwarzana potężna dawka energii odpowiadająca fizycznemu prawu powstania tzw. fal szokowych, które znajdują zastosowanie w specjalistycznych pracach badawczych, diagnostyce.

Wahadeł używam intuicyjnie 🙂

Wiosna i wiosenne przesilenie

Mój ” młody” lat 17 oczywiście przyniósł jakąś wiosenną zarazę, matka ma Klinikę Witaminową a syn nie ma czasu przyjść. Standard ! Powtarzam za każdym razem czujesz ze masz mokry nos lub powiększa Ci się węzeł chłonny, pędem na Ozon ! Ale po co słuchać matki.

Natomiast jak katar już nie daje spać a kaszel dusi i chce się wypluć płuca wtedy jest „Mamo ratuj”

No więc mama ratuje 🙂

Najpierw dawka Ozonu dożylnie – bo zabija bakterie, wirusy i grzyby i działa najsilniej w takich stanach. Potem pół godziny przerwy – Ozon robi swoje a potem się utlenia. W drugim etapie Vitamina C z Glutationem na antyoksydację i wsparcie odporności. Ważne jest też uzupełnienie mikroelementów , czyli Koktajl Minerałowy. Żeby działanie było pełne dodatkowo Vitamina D3 domięśniowo.

To tyle z suplementacji.

Teraz pracujemy nad energetyką.

Badanie czy czakry dobrze pracują, oczywiście 3 z 7 zablokowane . Nic dziwnego przeziębienie robi swoje. Tylko jeśli energia nie popłynie  leczenie będzie trwało i trwało. Najpierw więc wahadło i odblokowujemy czakry , potem masaż energetyczny. Młody odpłynął. Półgodzinna drzemka i wstaje z nową energią. Jeszcze oczywiście oczka zapuchnięte ale oddech jakby lepszy.

Dzisiaj podobno jest już duuuużo lepiej 🙂

Ale dzisiaj piątek, piąteczek, piątunio i kto by w domu siedział , więc musi być lepiej.

Medytacja – Relaksacja

Jak pisałam wcześniej , pierwszym etapem mojej podróży w rozwoju duchowym była Metoda Silvy. Zabrałam męża , mamę i pojechałam do Katowic,  szkolenie prowadził Mistrz Zbigniew Królicki 🙂

Mistrz, oczywiście dla mnie. Prowadził szkolenie jak najlepszy show a to powodowało, że przyswajanie wiedzy było łatwe , lekkie i przyjemne. Do dzisiaj pamiętam, że po 3 dniach szkolenia czułam się jak po dwóch tygodniach urlopu. Działo się tak za sprawą nauki wchodzenia w stan relaksu , czyli mówiąc po silvowemu, stan alpha. To jest szczególnie ważne bo relaksacja jest wstępem do nauki  medytacji. W następnych wpisach opowiem, jak ważna dla mojego zdrowia psychicznego była medytacja 😉

Pisałam już o tym że przeszłam po kolei wszystkie kursy, łącznie z tymi gdzie uczy się leczenia na odległość . Oczywiście dzisiaj już wiem, że dla energii nie ma czasu ani przestrzeni, wówczas nie było to dla mnie takie oczywiste.  To było coś, co mój praktyczny umysł odrzucał z klucza, a co działało !

Wielkie zaskoczenie, ale też poczucie ogromnych możliwości.

Myśląc o tym czego dowiedziałam się o sobie, w związku z moim potencjałem energetycznym, postanowiłam na tej drodze uczynić następny krok. W trakcie tego szkolenia, postanowiłam sprawdzić się radiestezyjnie.  Okazało się że jedno z drugim pasuje, więc zdecydowałam że w drugim etapie rozpocznę szkolenie z radiestezji terapeutycznej.

Do dzisiaj pracuję wahadłem, które najbardziej mi się wówczas spodobało,  czyli wahadłem atlantydzkim . Jest świetne szczególnie dlatego, że ma działanie ochronne i pracuje na odległość.

Oczywiście dzisiaj wahadeł mam dużo więcej niż jedno  i używam ich do różnych terapii jednak atlantydzkie jest najbardziej ulubione.

Każdy masaż energetyczny, rozpoczynam od pracy z wahadłem , ono pomaga mi najlepiej zdiagnozować czy przepływ energetyczny w czakrach jest prawidłowy, czy tez energia blokuje się na jakimś poziomie.  A tak wygląda ono na tle ściany w moim gabinecie 🙂

 

Dzień Przyjaciela

Wczoraj wylądowała u mnie na kanapie 😉 moja serdeczna przyjaciółka z objawami wiosennego przemęczenia. Zamiast umawiać się na obiad i tyć podałyśmy sobie kroplówkę z witaminami , która nie tylko podnosi na duchu ale również odmładza wewnętrznie.

Czy też spotykacie osoby którym nic się nie chce i najchętniej przespałyby cały dzień albo nie wstawały do pracy ?

Są tez takie które są mocno drażliwe i nie są to tylko kobiety . Tak, wśród mężczyzn też można zaobserwować objawy przemęczenia i frustracji. Kilogramy po zimie nie chcą zbyt łatwo zniknąć a można byłoby już może wybrać się na rower tylko jak zdjąć te grube płaszcze ???  Skoro pod spodem nie najlepszy obrazek 🙂

To są właśnie objawy wiosennego braku witamin, jak to zwykle na przednówku. W warzywach nie można się ich za bardzo spodziewać. Owoce przywożone ze świata w chłodniach, to też nie to czego byśmy chcieli najbardziej , pozostaje suplementacja.

Ważne jest też żeby spotkać się w dobrym towarzystwie przyjaciółki lub przyjaciela, która ma dla Ciebie czas ( siedzi przypięta do kroplówki, więc ma czas)  i wysłucha , doradzi , przegada. Życie wówczas wraca na właściwe tory i wychodzimy nie dość że wzmocnieni witaminami to jeszcze z poukładaną głową.

Dla mnie to był Dzień Przyjaciela i efektem tego dnia jest ten blog, który właśnie piszę

Dziękuję Kochana , jesteś nieoceniona.

Potencjał energetyczny

Zawsze miałam wrażenie, że czegoś mi brakuje. Przez całe moje dość już długie życie 🙂  mimo pracy, którą bardzo lubiłam. Pracy o której uważałam że jest ludziom bardzo potrzebna. Po prostu wiedziałam, że powinnam robić coś więcej, coś, co służyłoby  innym  ludziom.

Silna potrzeba robienia w życiu czegoś ważnego, czegoś więcej  przejawiała się na różne sposoby.  Jednym z nich było chodzenie po targach medycyny naturalnej, prowadzone tam rozmowy i wykłady o innym niestandardowym podejściu do ludzi.

Kiedyś, pamiętam to jak dziś, znalazłam takie stoisko, gdzie jeden z uczestników badał potencjał energetyczny klientów. Przykładało się do rąk jakieś diody i wychodziło podsumowanie możliwości delikwenta 🙂 Byłam bardzo zdziwiona kiedy zobaczyłam że mam potencjał 500 % normy.  No ok, zawsze miałam dużo energii, ale 500%!  Drugim zadziwieniem była informacja  że powinnam to rozwijać, bo  jeśli będę często używać mojej energii w celowany sposób ona się rozwinie i zwiększy.

Miałam wówczas dwadzieścia kilka lat i byłam zafascynowana swoją ówczesną pracą, szykującym się awansem i pieniędzmi , które co tu dużo mówić wówczas determinowały moje działania.

Awans oczywiście dostałam , w wieku 27 lat zostałam najmłodszym dyrektorem struktury w firmie, w której pracowałam. Rozwój był duży, zmiana wielka ale mimo wszystko zaraz w następnym roku rozpoczęłam kurs Metody Silvy. Wtedy nie do końca wiedziałam po co , wiedziałam natomiast na pewno że warto.  Namówiłam na to również moich agentów ( wielu z nich do dzisiaj z tej wiedzy korzysta). Taki był początek mojej pracy z energią. Dzisiaj z perspektywy wielu lat mogę śmiało powiedzieć że Metoda Silvy zmieniła moje życie. Zmieniła moje postrzeganie rzeczywistości ale co najważniejsze, otworzyła mnie na nowe doświadczenie, które przerodziło się w pasję.

Witamina słońca

Słoneczna Witamina – dlaczego tak jej potrzebujemy?
Witamina D jest produkowana w skórze pod wpływem słońca. Wiosną, po długim okresie ograniczonej ekspozycji słonecznej większość ludzi ma jej niedobór w organizmie. Te braki można na szczęście łatwo uzupełnić.
Ostatnie badania dowiodły, że witamina D jest nie tyle witaminą, ile hormonem witaminowym regulującym pracę co najmniej kilkuset genów odpowiedzialnych za tysiące szlaków metabolicznych.
Witamina D reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową w organizmie, czyli ma za zadanie zwiększać wchłanianie wapnia w przewodzie pokarmowym, co z kolei zapewnia prawidłową mineralizację w tkance kostnej. Czyli od ilości witaminy D zależy moc naszych kości.
Witamina D ma jeszcze inne ważne zadania – przeciwzapalne i regulujące układ odpornościowy. Odpowiedni poziom tej witaminy potrzebny nam jest do utrzymania dobrej odporności, a z drugiej strony związek ten działa przeciwzapalnie, czyli hamuje aktywność układu immunologicznego, by zachować równowagę w ciele.
Są też dowody na wpływ tej witaminy na nasz stan psychiczny. Wg. Prof. Adama Wichniaka (psychiatry, specjalisty medycyny snu, zastępca kierownika III Kliniki Psychiatrycznej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie), niedobór witaminy D ma związek z wieloma objawami podprogowymi, tj. np.: depresyjność, bezsenność czy podatność na stres.
Jak suplementować witaminę D
Związek ten można dostarczyć sobie z pożywieniem. Głównym źródłem witaminy D są tłuste ryby (łosoś, węgorz, śledź), żółtko jajka kurzego, mleko. Niestety samo pożywienie nie wystarczy, bo musielibyśmy przyjąć go naprawdę dużo. Stąd wielu lekarzy zaleca doustną lub dożylną suplementację witaminy D3.
Wcześniej należy jednak sprawdzić poziom witaminy D w organizmie, a wyniki skonsultować z lekarzem.
Poziom witaminy 25(OH) w surowicy:
• 0-10 ng/ml – niedobór ciężki
• 10-20 ng/ml – niedobór średni
• 20-30 ng/ml – niedobór lekki
• 30-50 ng/ml – poziom zalecany
• 50-100 ng/ml – poziom wysoki
Do objawów niedoboru witaminy D3 należą m.in.: częste infekcje, bóle głowy, gorszy nastrój, bezsenność czy zmęczenie. Mogą pojawić się też bóle kostne czy stawowe, nadmierne wypadanie włosów.

OZONOTERAPIA W TRZECH ODSŁONACH uznana terapia z użyciem O3

Ozonoterapia  – na czym polega zabieg?

Zabieg ozonoterapii może odbywać się na trzy różne sposoby – w postaci autohemotransfuzji, wlewów dożylnych ozonowanej soli lub bezpośrednio na zmienione chorobowo miejsca (zewnętrznie). Lekarz ustala odpowiednią formę podania ozonu, dawkę oraz częstotliwość zabiegów.

Autohemotransfuzja – ozonowanie krwi własnej

Jest to najbardziej skuteczna metoda ozonoterapii. Zabieg polega na pobraniu ok. 100-150ml krwi z żyły do specjalnego pojemnika zawierającego substancję zapobiegającą jej krzepnięciu. Następnie krew – przy pomocy specjalistycznej aparatury – jest mieszana z ozonem o odpowiednim stężeniu. Naozonowana krew wraca do tej samej żyły pacjenta. Zabieg trwa do 30 min. i jest bezpieczny – odbywa się w zamkniętym obiegu, z wykorzystaniem jednorazowych elementów.

Wlew dożylny z O3

-Zabieg polega na podaniu kroplówki z naozonowanego płynu infuzyjnego, np. soli fizjologicznej.

Podanie zewnętrzne – leczenie ran

Zabieg polega na podaniu mieszaniny tlenowo-ozonowej bezpośrednio na obszar zmieniony chorobowo. Metoda polecana jest szczególnie w przypadku trudno gojących się ran i owrzodzeń.

Ozonoterapia  – wskazania

Terapia ozonem to metoda, która jest znana od wielu lat i szeroko stosowana na całym świecie. Bezpieczeństwo zabiegów i bardzo duże korzyści zdrowotne sprawiają, że ozonoterapia jest coraz częściej wybierana wśród pacjentów z rozmaitymi dolegliwościami. Ozon, czyli trójatomowa cząsteczka tlenu, wykazuje bowiem silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Silnie dotlenia organizm i wspiera go w walce z wolnymi rodnikami, będącymi przyczyną wielu schorzeń. Aktywuje układ odpornościowy, dodaje energii i poprawia wyniki krwi.

Wskazania do ozonoterapii:

Fibromialgia

Stwardnienie rozsiane (SM)

Obniżona odporność

Infekcje bakteryjne

Infekcje wirusowe

Zakażenia grzybiczne

Zespół chronicznego zmęczenia

Polineuropatia

Cukrzyca i stopa cukrzycowa

Żylaki, zgorzele, przetoki

Choroba niedokrwienna mięśnia sercowego

Zespół niedokrwiennego mózgu

Nadciśnienie tętnicze

Zakażenia jamy ustnej

Ostre i przewlekłe stany zapalne zatok

Choroby pasożytnicze

Choroby oczu (zaćma, zapalenie spojówek)

Stany zapalne jelit

Zwyrodnienie plamki żółtej

WZW

Artretyzm

Bezsenność

Zakażenia jamy ustnej

Borelioza

Migrena

Pourazowe patologie narządów ruchu

Zapalenie kości i szpiku kostnego

Alergie

Oparzenia

Trudno gojące się rany, trądzik

Ozonoterapia – przeciwskazania w przypadku niektórych schorzeń warto zachować ostrożność.  Są też choroby, które mogą ograniczać wykonanie zabiegów ozonoterapii Należą do nich: świeży zawał mięśnia sercowego niewyrównane nadciśnienie tętnicze wczesny etap ciąży nietypowe sytuacje z nadczynnością tarczycy niekontrolowane zaburzenia krzepnięcia małopłytkowość zatrucie alkoholem alergia na ozon.

Medytacyjny Warsztat Walentynkowy dla Singli i Par

Medytacyjny Warsztat Walentynkowy dla singli i par 15 luty godz. 18,00-20,00

Serdecznie zapraszamy wyjątkowy wieczór walentynkowy w czasie, którego spotkasz się ze swoją świętą przestrzenią serca. Uwolnisz blokady, które jeszcze wstrzymywały Cię przed przyciągnięciem ukochanej istoty oraz nauczysz się, w jaki sposób pielęgnować relacje.

Na spotkanie zapraszamy singli oraz pary, którzy:

• są szczęśliwi ale chcą poznać nowy wymiar relacji
• pragną popracować nad związkiem lub uzdrowić obecną relację

W programie:

Tworzenie przestrzeni we własnym życiu na przyciągniecie bratniej Duszy
Dostrajanie do przestrzeni serca, aby wzmocnić obecną relację lub otworzyć się na nową
Poznanie metod pielęgnowania wzajemnych uczuć tak, aby budować głębokie, empatyczne relacje tworzyć własną przestrzeń związku
Praca z podświadomością, poznanie niedostrzeganych na poziomie rozumowym zasad, przekonań i intencji, które kierują relacjami
Uwalnianie, zranień, które nie pozwalają tworzyć się na relację – nauka otwierania się na przepływ odczuwania
Praca z intuicją (nadświadomością) w celu dotarcia do swojej pierwotnej kobiecości/męskości.